Koinonia Jan Chrzciciel

Wakacyjna opowieść

Koniec sierpnia to czas, kiedy w Nowym Radzicu wszystko się uspokaja, a nasz dom dla gości i sala spotkań odpoczywają sobie, podobnie zresztą jak mieszkańcy Oazy. A w tym roku znowu mieliśmy tu bardzo dużo gości.

Kolorowe Wakacje

Dwa turnusy wakacyjnych spotkań dla najmłodszych to naprawdę mocna rzecz, zwłaszcza, że wszyscy Radziczanie, czy zaangażowani w ekipie, czy nie, spotykali się z dziećmi codziennie – czasem tylko na posiłkach, a czasem również podczas różnych pokazów i prezentacji dziecięcej twórczości.
Tym razem dzieci zaprzyjaźniały się z Dawidem: pasterzem, wojownikiem i królem. Jest już tradycją, że jeden z turnusów Kolorowych Wakacji kończy się Kolorową Koinonią czyli spotkaniem, na które zapraszamy członków lokalnych Wspólnot Rodzinnych oraz oczywiście rodziny uczestników Kolorowych Wakacji. Tym razem Kolorowa Koinonia odbyła się po pierwszym turnusie. I – również tradycyjnie – prócz wspólnej mszy i prezentacji podsumowania zajęć uczestnicy odśpiewali wakacyjną piosenkę, napisaną przez Chiarę i Mateusza.

Kurs Abraham – człowiek wizji i wiary

Cieszył się bardzo dużą popularnością. Przeszło osiemdziesięciu uczestników podążało za Patriarchą, idącym śladami obietnicy i żyjącym w zaufaniu do Boga, który mu się objawił. Dużą radością była dla nas obecność braci i sióstr z naszych zagranicznych wspólnot – w Irlandii i Szwecji.

Młode Orły

Młodsza młodzież zdobywała w tym roku Ziemię Obiecaną. Izrael, wyzwolony z Egiptu, miał teraz wziąć w posiadanie to, co Bóg mu przygotował. I okazało się, że jest to prawdziwe wyzwanie. Nasze „Orzełki” odkrywały nie tylko tamtą historię, ale stawały przed wyzwaniami, które dzisiaj domagają się od nich konkretnych i odważnych odpowiedzi.
Także na to spotkanie przyjechali młodzi nie tylko z Polski, ale i z naszych wspólnot w różnych częściach Europy: z Anglii, Szkocji i Belgii.

Święto Wierności Pana z udziałem o. Ricardo

Wszyscy w polskich wspólnotach Koinonii Jan Chrzciciel wiedzą, że dla Oazy Nowy Radzic, a zwłaszcza dla jej mieszkańców, 15 sierpnia to rocznica wzięcia w posiadanie tego miejsca, które stało się pierwszą w Polsce Oazą Koinonii. Piętnaście lat temu, dziesięć minut przed północą dnia 14 sierpnia, wjechał na teren naszego gospodarstwa ostatni transport przeprowadzki ze Świdnika. Wielokrotnie podczas modlitwy wspólnotowej słowo Boże zapewniało nas o tym, że otrzymamy naszą własną ziemię. W tamtej chwili te obietnice właśnie się wypełniły. I dlatego wyznaniem wiary Radziczan są słowa „Pan jest wierny”.
W tym roku naszemu świętu przewodniczył założyciel Koinonii, o. Ricardo Argañaraz. Nasza radość była tym większa, że osoba i życie o. Ricardo dla nas są widzialnym znakiem tej Bożej wierności, a jego nauczanie ma siłę świadectwa.
Wśród 450 gości, których tego dnia przyjęliśmy, znalazła się cała wspólnota z Błotnicy wraz ze sporą reprezentacją Wspólnot Rodzinnych tamtejszej Oazy.
Podczas uroczystej eucharystii trzech naszych braci – dwóch z Błotnicy i jeden z Radzica – złożyli swoje zobowiązania do życia według rad ewangelicznych.

  • Arek Galus z Radzica złożył pierwsze zobowiązania na trzy lata
  • Daniel Kierner z Błotnicy odnowił zobowiązania na kolejne trzy lata
  • Łukasz Wrycz-Rekowski z Błotnicy złożył zobowiązania na całe życie.

Międzynarodowe spotkanie osób konsekrowanych w świecie z udziałem O. Ricardo

Ostatnim wydarzeniem wakacyjnego sezonu w Radzicu było spotkanie osób konsekrowanych w świecie. Te międzynarodowe rekolekcje odbywają się co dwa lata, a tegoroczna edycja była już drugą z rzędu w Nowym Radzicu. Prawie sześćdziesiąt osób z Polski, Irlandii, Czech, Słowacji i Włoch modliło się razem, słuchało słowa Bożego i cieszyło się, że mogą być razem w tym czasie.
Podczas eucharystii w wigilię Uroczystości NMP Częstochowskiej ośmioro spośród nich złożyło swoje zobowiązania do życia radami ewangelicznymi, a wszyscy wyrazili pragnienie wiernego trwania w życiu oddanym Panu.

Niezastąpieni

Wszystkich tych spotkań nie udałoby się zorganizować, gdyby nie grono naszych współpracowników, czyli dziewczyn i chłopaków, którzy z różnych stron Polski przyjeżdżali, żeby pomagać – zarówno w ekipach, prowadząc spotkania dla dzieci i młodzieży, jak i na zapleczu czyli w kuchni i wszędzie tam, gdzie potrzeba było rąk do pracy. Wszystkim Wam wielkie dzięki!

%d bloggers like this: